Przejdź do strony głównej
Facebook
Nasz profil na facebook'u
Kontakt
Kontakt z nami

Biuro Podróży Ruda Śląska
32 244 56 30

 

 

biuro@family-travel.pl

 

ul. Katowicka 26

Ruda Śląska

C.H. Kaufland

Tweet​​​​​Udostępnij na FB​​​​​


WYSPA RODOS

 

Moje subiektywne „musisz zobaczyć” na wyspie Rodos.

Ponieważ jestem zdecydowaną fanatyczką Grecji tegoroczne wakacje nie mogły się odbyć bez wizyty w tym przepięknym kraju. Jako obiekt swojej podróży wybraliśmy wyspę Rodos.

 

Rodos to miejsce fascynujące pod wieloma względami – niezwykła, burzliwa historia, wspaniały klimat, czarujące widoki. Miejsce, w którym leniwy wypoczynek na jednej z malowniczych plaż możemy połączyć z pasjonującym poznawaniem wyspy.

 

Chciałam przedstawić miejsca, które odwiedziłam podczas swojej wizyty na Rodos (niestety zbyt krótkiej, bo 7 dniowej). Dla mnie Rodos jest wyspą na którą można wracać i wracać i zawsze będzie coś czego jeszcze nie odkryliśmy. Zapraszam więc do lektury....

  • Stolica wyspy – Miasto Rodos

„Miejsce, gdzie w 411 r. p.n.e. postanowiono zbudować nową stolicę, wybrano nieprzypadkowo, Usytuowanie na najbardziej na północ wysuniętej części wyspy, pozwalało na pełną kontrolę obszaru morskiego, przez który wiodły szlaki z Morza Egejskiego do Azji, na Cypr i Bliski Wschód.

 

Stare Miasto Rodos to teren ograniczony murami miejskimi. Mury robią spore wrażenie, dzięki masywności i imponującym wymiarom: ich grubość przekracza niekiedy 12 metrów, a wysokość – 21 metrów, otacza je sucha fosa, głęboka na kilkanaście metrów, o szerokości dochodzącej do 20 metrów. Nigdy nie płynęła tędy woda, bo Stare Miasto jest wzniesione ponad poziom morza. Do charakterystycznych i najczęściej fotografowanych elementów miejskich umocnień należą malownicze wieże obronne i bramy wiodące do miasta. Tych ostatnich jest jedenaście. To oficjalna liczba, bo w rzeczywistości poza głównymi, o okazałym wyglądzie, jest jeszcze kilka mniejszych, które właściwie można by nazwać furtkami.

 

Gdy miasto zasypiało, bramy były zamykane, mosty zwodzone podnoszone, a w basztach i na murach czuwali strażnicy. Każdego, kto odważyłby się po zachodzie słońca przekraść przez mury, czekała niechybna zguba. Za dnia też nie wszystkie bramy były otwarte, a ruch w obie strony odbywał się  pod czujnym okiem strażników. Solidne umocnienia, dobrze strzeżone bramy, świetnie uzbrojona załoga i determinacja, by nie ulec najeźdźcom – wszystko to powodowało, że Rodos było jednym z najlepiej ufortyfikowanych miast Europy.”

 

Na mury warto wybrać się w dzień, a także wieczorem, kiedy to są pięknie oświetlone.
„Jedną z najsłynniejszych atrakcji dla zwiedzających miasto jest największa budowla Rodos – monumentalny Pałac Wielkich Mistrzów – zbudowany w XV w.  w  miejscu dawnych fortyfikacji bizantyjskich. Fasada pałacu i otaczające go mury są co noc oświetlane i przedstawiają wspaniały widok, zwłaszcza od strony morza. Sporo wrażeń dostarczają organizowane tu pokazy typu „światło i dźwięk”. Pałac jest miejscem oficjalnych spotkań przywódców z całego świat, a także konferencji naukowych.

 

Zatłoczona i gwarna ulica Sokratesa jest doskonałym miejscem na zrobienie zakupów – całe masy sklepików oferują najróżniejsze pamiątki – od zbroi, przez ręcznie wykonywane obrusy po rodyjską oliwę z oliwek, naturalne mydełka oliwkowe czy ręcznie malowane obrazy. Tutaj też możemy przysiąść w jednej z tawern i skosztować wyśmienitych greckich specjałów, napić się frappe lub wina retsina. W głębi ulicy widnieje meczet Sulejmana Wspaniałego.

 

Kolejnym punktem naszego spaceru po Rodos musi być port Mandraki. „Port Mandraki (nazwa pochodzi podobno od słowa mandra określającego zagrodę dla owiec, od kształtu zamkniętej falochronami zatoki), choć formalnie zaliczany do Nowego Miasta, ma za sobą ponad 2,5 tysiąca lat nieprzerwanej działalności. Początkowo zawijały tu łodzie wszystkich nacji utrzymujących kontakty handlowe z mieszkańcami wyspy. Pojawiały się również okręty kolejnych zdobywców. Po wybudowaniu miasta stacjonowała tu znana w całym basenie Morza Śródziemnego flota rodyjska, w związku z czym port nabrał częściowo charakteru portu wojennego, obok zaś powstał jego handlowy brat. Wejście do Mandraki od strony morza prowadzi między dwoma ostrogami, na których stoją kolumny z ładnymi rzeźbami jelenia i łani, stanowiącymi jeden  z głównych symboli stolicy wyspy. Sądząc z kształtu, są to daniele, do dziś żyjące półdziko na wyspie, spotykane nawet w samym mieście. Po grecku figury te nazywa się Elafos i Elafina. Jedna z legend o kolosie rodyjskim mówi, że stał on właśnie tutaj – jedną stopą na zachodniej ostrodze, drugą na wschodniej. Pod utworzonym w ten sposób przez nogi boskiego Heliosa łukiem przepływały statki wchodzące do portu. Biorąc pod uwagę wiedzę o ówczesnej technice, nie wydaje się to możliwe.

 

Stolica to punkt obowiązkowy – w dzień zobaczmy najważniejsze zabytki a wieczorem zrobimy zakupy i przysiądziemy w jednej z wyśmienitych tawern.

  • Zatoka Anthony'ego Quinna i Zatoka Ladiko

Na swój pobyt wybrałam jedną z najbardziej rozrywkowych miejscowości na Rodos – Faliraki. Z piękną, piaszczystą plażą, mnóstwem sklepików, tawern, barów, dyskotek i klubów go-go oraz bliskością aquaparku, plażą nudystów jest miejscem doskonałym na aktywny wakacyjny wypoczynek. Jednak aby uciec troszeczkę od gwarnego Faliraki warto wybrać się do leżącej około 4 kilometry dalej Zatoki Anthony'ego Quinna. Kiedyś znana była ona pod nazwą Ladiko-Vagies, lecz nazwa ta poszła w zapomnienie w momencie, w którym rząd grecki podarował aktorowi „jeden z najpiękniejszych terenów na Rodos, by niezapomniany Grek Zorba związał się z tym krajem trwale, i by poprawić swój wizerunek w świecie. Socjaliści, którzy przejęli rządy, cofnęli dar poprzedników, ale zatokę nazwano imieniem aktora. Niektórzy twierdzą, ze Quinn zakochał się w tej okolicy, gdy kręcono „Działa Nawarony” i zatokę po prostu sobie kupił, ale potem oddał rządowi greckiemu. Ta wersja jest jednak mało przekonująca, gdyż co drugi zakątek na greckich wyspach utrzymuje, że tam kręcono „Działa Nawarony”.... W szczegółowej biografii Quinna mówi się, że aktor faktycznie zakochał się w okolicy i powiedział, że chętnie by tu zamieszkał, dlatego też zaczęto zatokę nazywać jego imieniem.” Zatoka jest naprawdę prześliczna, woda ma cudowny turkusowy kolor z odcieniami szafirowego. Sama plaża jest kamienisto-żwirowa. Jeśli chcemy poplażować to jest możliwość wypożyczenia leżaków – jednak zatoka jest obwarowana wysokimi skałami, dlatego też woda nawet w najgorętsze lato ma zdecydowanie niższą temperaturę (w maju - brrrr) niż na innych plażach Rodos. Bardzo podobna jest sąsiednia zatoka – Ladiko. Jest trochę szersza, bardziej otwarta na morze, mniej zacieniona. Jednak również tutaj dominują skały – i te w wodzie i te górujące nad zatoką. Oby dwa miejsca są perełkami, które zapewne docenią amatorzy fotografii – raj i wspaniałe motywy fotograficzne.

  • Plaże na Rodos, które polecam

Organizując sobie nasze małe zwiedzanie wyspy, założyliśmy, że zatrzymamy się na kilku różnych plażach. I każda z nich nas urzekła – chociażby tym, że każda jest inna. Na uwagę zasługuje plaża w Afandou oraz w Kolymbii -  łatwo trafić – oznakowanie dróg na Rodos jest bardzo dobre. Długa, spokojna, żwirkowa plaża o niesamowitej, lazurowej barwie wody, która była bardzo czysta. Na każdej z plaż jest dobra infrastruktura – możliwość wyposażenie leżaków i parasoli oraz bezpłatne prysznice ze słodką wodą.

 

Kolejną jest Plaża Tsampika.”Plaża Tsampika jest jedną z najpiękniejszych i, niestety, najbardziej modnych na Rodos. Zamknięta z dwóch stron skalnymi cyplami, ale przestronna , z żółtym drobnym piaskiem i łagodnie opadającym dnem i wyjątkowo ciepłą wodą jest wyposażona w leżaki z parasolami, prysznice, toalety, tawernę i bar. Na tę plażę warto przyjechać popołudniu, kiedy ludzi jest już niewiele a woda ma najprzyjemniejszą temperaturę.”

 

Plaża w Pefkos również zasługuje na uwagę. „Plażę w Pefkos jako jedną z nielicznych na Rodos pokrywa piękny ciemnożółty delikatny piasek, choć nie brak tu również skalistych zatoczek o lazurowe, niezbyt głębokiej wodzie, idealnych do nauki pływania. Są oczywiście leżaki, parasole i wypożyczalnia sportu wodnego, ale zazwyczaj nie ma tłoku. Wzdłuż wybrzeża  ciągną się bary i tawerny z kanapkami i napojami, a także rybackie restauracje ze świeżymi rybami. Plaża cieszy się dużą popularnością wśród samych Rodyjczyków, którzy wybierają się tutaj nawet ze stolicy, by odpocząć w doskonałych warunkach, w ciągle jeszcze czystym środowisku, mimo że ostatnio w okolicy wyrosło wiele nowych hoteli i pensjonatów. Plaża oznakowana jest niebieską flagą, co gwarantuje wysoką jakość: czystość piasku i wody, dobrą obsługę, rozwiniętą infrastrukturę turystyczną i dbałość o ochronę środowiska”.

  • Lindos

Obowiązkowym punktem na mapie Rodos jest miasto Lindos – jedno z najstarszych miast na wyspie i poza samym Rodos jedno z najczęściej odwiedzanych i fotografowanych na Rodos. ”Miasto Lindos jest traktowane w całości jako zespół zabytkowy. Lindos uważano za jedno z najbogatszych miast w obszarze egejskim, stąd też domy, jakie w XVII w. zaczęto stawiać przy wąskich uliczkach, przy pozornym braku wystawności ukrywały siedziby ludzi majętnych. Domy kapitańskie, jak nazywa się je do dziś, w tamtych czasach przede wszystkim należały do właścicieli statków, choć w podobnym stylu budowali się kupcy i przedstawiciele miejscowej władzy. Dzielnica tych domów – dziś często rozproszonych wśród innej zabudowy – mieści się na wschód od głównego placu. Domy te można poznać po jasnych ścianach, szczelnie ukrywających wnętrze przed okiem przypadkowego przechodnia, solidnych bramach, zamkniętych drewnianych drzwiach z łukowatym zakończeniem i widniejącym nad drzwiami tympanonem z płaskorzeźbami, niekiedy z datą budowy. U prawdziwych wilków morskich nadproże zwykle wieńczy rzeźbiony krzyż, opleciony liną okrętową.

 

Centralnym miejscem miasta jest dziś, tak jak i w średniowieczu plac Wolności powstały wokół dawnej studni miejskiej, ocieniony okazałym platanem. Stąd turyści rozpoczynają drogę na szczyt akropolu. Można iść pieszo, można także wynająć specyficzną tutejszą taksówkę – osła pod wierzch. Droga, wiodąca na akropol zaczyna się obok zagrody dla osłów i prowadzi tą samą trasą od trzech tysiącleci. Na początkowym odcinku trzeba przeciskać się między straganami, gdzie m.in sprzedawane są wyrabiane w Lindos efektowne hafty. Akropol zajmuje powierzchnię przeszło 8 tys. M2. Na najwyższym poziomie (116 m n.p.m ), odsłonięta ze wszystkich stron i widoczna z daleka, stoi niewielka dorycka świątynia Ateny z Lindos. Ma ona kształt amfiprostylu – czyli budynku z przodu i z tyłu ozdobionego kolumnadą, w tym przypadku złożoną z czterech kolumn. Podobny charakter ma ateński Partenon. Jest to najstarszy budynek na akropolu i najprawdopodobniej najstarszy na Rodos. Kult bogini Lindii, dopiero za czasów Dorów utożsamianej z Ateną, istniał już w IX w p.n.e. Ale starożytni pisarze utrzymują, że Atena patronowała Lindos zaraz po tym, jak wyskoczyła w pełnej zbroi z głowy Zeusa, a pierwszą świątynię zbudowali jej w tym mieście i pierwsze ofiary składali synowie Heliosa – Heliadzi. Były to ofiary bezkrwawe, nie używano nawet  przy ich składaniu ognia. Dlatego Atena otoczyła Lindos opieką i sprawiła, że jego mieszkańcy stali się szczególnie uzdolnieni w dziedzinie sztuki i rzemiosła. Trud, poniesiony przy pokonywaniu przeszło stumetrowego wzniesienia przy upalnym zwykle dniu, w terenie, w którym jedyny cień dają kolumny lub cherlawe oliwki, zostaje wynagrodzony nie tylko poprzez obcowanie z historycznymi zabytkami: z akropolu jest przepiękny widok na Zatokę Lindyjską, port św. Pawła i uroczą zabudowę miasteczka”.

 

Panoramę Lindos warto również zobaczyć z głównej plaży Lindos, która znajduje się pod głównym placem miasta. Lindos jest przepiękne zarówno w dzień jak i w nocy (oświetlony akropol). Jest to miejsce do którego na pewno wrócimy, bo nas absolutnie zaczarowało.

  • Wzgórze Filerimo

„ Ponad miastem Ilayssos wznosi się pokryte sosnami i cyprysami wzgórze Filerimo, na którego płaskim wierzchołku znajdują się pamiątki ze wszystkich epok tworzących historię okolicy. Aleja cyprysów i bugenwilli obramowuje szerokie schody prowadzące na teren akropolu. Na pobliskiej łące, a niekiedy także na drzewach można dostrzec ( oraz czasami usłyszeć) stadko półdzikich pawi. W końcu alei, nad urwiskiem, stoi 16-metrowy krzyż z wewnętrznymi schodami prowadzącymi na jego ramiona. Rozciąga się stąd wspaniały widok na morze i znaczny fragment wyspy.” Jest to miejsce bardzo spokojne, sprawiające wrażenie, że czas się zatrzymał i za chwilę zobaczymy wyłaniających się zza drzew mnichów.

Z racji tego, że nasza wakacyjna wyprawa miała miejsce w maju – nie mogę przedstawić na tej liście miejsc, które bardzo zależało mi zobaczyć (i mam taki zamiar przy następnej wizycie na Rodos), bo nie miałyby one właściwego sobie uroku, ze względu na porę roku. Na pewno trzeba odwiedzić Prasonisi – wymarzone miejsce dla windsurfingowców. Latem jest przylądkiem połączonym z lądem wąskim pasem piasku, a zimą i w porze silniejszych wiatrów staje się wyspą – i tak niestety było w maju. Kolejnym miejscem na następny raz jest Dolina Motyli – rezerwat przyrody służący przede wszystkim ochronie ćmy – niedźwiedziówki strojnisi. Dopiero pod koniec lipca i w sierpniu ćmy przylatują do tej właśnie doliny i obsiadają setkami słodko pachnące ambrowce wschodnie i żywiczne sosny.

 

Jak widać na Rodos jest naprawdę duża ilość miejsc do zwiedzenia. Jak? Ja najbardziej preferuję wypożyczonym samochodem i z przewodnikiem Pascala autorstwa Macieja Pinkwarta „Rodos”.

 

Tak więc – do zobaczenia.

 




.